Dlaczego uczę psy… i ludzi? Czyli dlaczego warto szkolić psa.
- Paulina Kuźmińska
- 11 kwi 2025
- 3 minut(y) czytania
Trening z psem to praca, nie magia
W mojej pracy nie ma miejsca na przypadkowe działania ani uniwersalne recepty. Trening psa – czy to w codziennym życiu, czy w sporcie – opiera się na obserwacji, analizie, planowaniu i konsekwencji. Zamiast szukać „sztuczek” na szybkie efekty, wolę sprawdzone metody, które pozwalają osiągnąć trwałe rezultaty.
Od lat pracuję jako trener psów i petsitter. Prowadzę również dom tymczasowy dla psów po przejściach. Po za tym mam hodowlę psów rasowych - australian cattle dogów i border collie. Czyli rasy bardzo wymagających.

W swojej pracy łączę doświadczenie z praktyką treningową – zarówno w zakresie psów towarzyszących, jak i psów sportowych. Codzienna praca z różnymi przypadkami nauczyła mnie, że nie ma jednej metody, która pasuje do wszystkich – ale są zasady, które sprawdzają się niezależnie od kontekstu.
Dlaczego uczę ludzi?
Prawdziwa zmiana zachowania psa zaczyna się od zmiany działania człowieka. Nawet najlepszy plan nie zadziała, jeśli opiekun nie wie, co robi – albo nie rozumie, dlaczego to robi. Dlatego oprócz pracy z psami uczę ludzi, jak prowadzić trening: jak nagradzać, jak planować, jak interpretować zachowanie psa i jak organizować środowisko, żeby wspierało proces nauki.
Nie bazuję na hasłach o budowaniu relacji ani na ideologii. Skupiam się na faktach: jeśli chcesz, żeby pies coś potrafił – trzeba go tego nauczyć. I trzeba to zrobić w sposób, który ma sens z punktu widzenia zwierzęcia. Nie chodzi o to, żeby „mieć grzecznego psa”. Chodzi o to, żeby pies potrafił funkcjonować w środowisku, w którym żyje – niezależnie od tego, czy jest to miasto, plac treningowy, las czy mieszkanie z dziećmi.
Po co w ogóle szkolić psa?
Pytanie, które pada częściej, niż mogłoby się wydawać – i to nie tylko od osób zaczynających przygodę z psem. Warto na nie odpowiedzieć konkretnie.
Dlaczego warto szkolić psa? Bo szkolenie nie jest luksusem, dodatkiem ani chwilową modą. To podstawowy sposób zaspokajania psich potrzeb – takich jak jasna komunikacja, możliwość działania, zdobywania, eksplorowania i współpracy z człowiekiem. Szkolenie to nie fanaberia, a cos co nalezy się psu jak pełna micha.
Pies, który nie ma dostępu do nauki, często sam organizuje sobie „zajęcia” – szczeka, niszczy, ciągnie na smyczy, frustruje się w codziennych sytuacjach. Nie dlatego, że jest „niegrzeczny”, tylko dlatego, że nie ma narzędzi, by zachować się inaczej.
Szkolenie to nie tylko „tłuczenie komend na placu”. To też:
wspólne rozwiązywanie zadań,
budowanie czytelnego systemu komunikacji,
aktywność, która daje psu poczucie sprawczości,
i po prostu dobrze spędzony razem czas.
Szkolenie, prowadzone z głową, to jedna z najprostszych form wspólnego rozwoju – zarówno dla psa, jak i człowieka. Daje efekty, które widać nie tylko na treningu, ale przede wszystkim w życiu codziennym: na spacerze, w domu, w trudnych sytuacjach.
Czego możesz się spodziewać na blogu?

Ten blog powstał po to, by uporządkować wiedzę i pokazać, jak wygląda trening psa w praktyce. Będę tu poruszać tematy, które często pojawiają się w mojej pracy:
jak planować sesje treningowe, żeby miały sens,
jak analizować zachowanie psa i dostosować działania do konkretnej sytuacji,
jak rozwijać konkretne umiejętności – np. w obedience, mantrailingu czy pracy z psem reaktywnym.
Znajdziesz tu przykłady, strategie, opisy ćwiczeń i moje refleksje oparte na praktyce. Nie zawsze będą to łatwe odpowiedzi – ale będą rzeczywiste, sprawdzone i możliwe do zastosowania. Pokażę, jak wygląda praca z psami od środka: z błędami, korektami, testowaniem metod i obserwacją zmian.
Dla kogo jest ten blog?
Dla opiekunów, którzy chcą zrozumieć, jak działa trening psa. Dla osób, które myślą o szkoleniu nie jako o „naprawianiu problemów”, ale jako o rozwijaniu umiejętności – zarówno swoich, jak i psa.
Niezależnie od tego, czy dopiero zaczynasz pracę z psem, czy trenujesz regularnie – jeśli zależy Ci na rzetelnych informacjach i pracy opartej na świadomym działaniu, znajdziesz tu coś dla siebie.

Komentarze